Dziś druga część linków.
www.jippon.pl
Strona istnieje od 2004 roku, niedawno powróciła do sieci. Znajdziemy tam informacje o Japonii, życiu w Japonii, sztuce, miastach i nie tylko. Jednak nie wszystkie działy są gotowe. Zapraszam do odwiedzania.
www.ijaponia.pl
Strona niby miała zawierać oferty last minute do Japonii i parę innych rzeczy, ale na stronie nic nie ma. Nie polecam. (EDIT: Strona nie działa - 31.08.11)
www.polonia.jp
Strona e-Gazety Polskiej w Japonii. Znajdziemy tam artykuły o Japonii, nowe i te pochodzące z "Gazety Polskiej w Japonii", które były zamieszczone na stronie tej gazety. Strona zawiera również galerię i archiwalne okładki "Gazety Polskiej w Japonii". Bardzo dobra strona.
www.japonia-blog.pl
Informacje np. o internetowych bazach parkingów dla rowerów czy skuterów.
www.japan-guide.com
Portal o podróżach do Japonii. Jest to również najdłużej istniejąca strona o Japonii jaką znalazłem. Na stronie znajduje się wykaz sklepów. Prowadzony jest też drugi , podobny wykaz, ale pod innym adresem, ale o nim kiedy indziej.
Na dzień dzisiejszy tyle. Część trzecia już wkrótce.
WIDGETY NA BLOGU (M.IN. WTYCZKA SPOŁECZNOŚCIOWA FACEBOOKA, KURS JENA) RÓWNIEŻ MOGĄ KORZYSTAĆ Z PLIKÓW COOKIE.
czwartek, 6 stycznia 2011
niedziela, 26 grudnia 2010
BOŻE NARODZENIE W JAPONII
Dziś trochę o Świętach Bożego Narodzenia w Japonii.
Japończycy nazywają Boże Narodzenie kurisumasu. Warto przede wszystkim pamiętać, że dla Japończyków ( z wyjątkiem wyznawców chrześcijaństwa) święto to religijnego charakteru nie ma. Po prostu, dla nich jest to święto, podczas trwania którego ludzie się spotykają, rozmawiają, wręczają prezenty itp. Gdzieś czytałem, że dla Japończyków, Boże Narodzenie to drugie Walentynki.
Od końcówki listopada sklepy japońskie toną w dekoracjach świątecznych. Wszędzie również słychać kolędy. Z kolei prezenty można zakupić w bezpłatnych, atrakcyjnych opakowaniach. W dużych miastach instalowane są iluminacje świąteczne. Wcześniej już wspominałem, że Japończycy nie traktują religijnie świąt. Jak wyżej wspominałem, schemat ten nie dotyczy chrześcijan. W Japonii podczas świąt daje się prezenty, widzi się dekoracje, jest św.Mikołaj. Dla dzieci organizuje się kurisumasu paati (świąteczne party). Boże Narodzenie w Japonii nie jest czasem wolnym, jak to u nas. Wyznawcy religii chrześcijańskiej, religijnie traktujący ten czas, po prostu muszą brać urlop w pracy, by należycie spędzić ten krótki czas. Dla pozostałych Japończyków Boże Narodzenie kończy się 25 grudnia. Dla nich rodzinnym i ważnym świętem jest Nowy Rok.
Ciekawostka! Wigilia Bożego Narodzenia wypada w Japonii dzień po innym święcie, Urodzinach Cesarza.
Na koniec zdjęcie:

ZDJĘCIE POCHODZI ZE STRONY STUDENTS.PL
Japończycy nazywają Boże Narodzenie kurisumasu. Warto przede wszystkim pamiętać, że dla Japończyków ( z wyjątkiem wyznawców chrześcijaństwa) święto to religijnego charakteru nie ma. Po prostu, dla nich jest to święto, podczas trwania którego ludzie się spotykają, rozmawiają, wręczają prezenty itp. Gdzieś czytałem, że dla Japończyków, Boże Narodzenie to drugie Walentynki.
Od końcówki listopada sklepy japońskie toną w dekoracjach świątecznych. Wszędzie również słychać kolędy. Z kolei prezenty można zakupić w bezpłatnych, atrakcyjnych opakowaniach. W dużych miastach instalowane są iluminacje świąteczne. Wcześniej już wspominałem, że Japończycy nie traktują religijnie świąt. Jak wyżej wspominałem, schemat ten nie dotyczy chrześcijan. W Japonii podczas świąt daje się prezenty, widzi się dekoracje, jest św.Mikołaj. Dla dzieci organizuje się kurisumasu paati (świąteczne party). Boże Narodzenie w Japonii nie jest czasem wolnym, jak to u nas. Wyznawcy religii chrześcijańskiej, religijnie traktujący ten czas, po prostu muszą brać urlop w pracy, by należycie spędzić ten krótki czas. Dla pozostałych Japończyków Boże Narodzenie kończy się 25 grudnia. Dla nich rodzinnym i ważnym świętem jest Nowy Rok.
Ciekawostka! Wigilia Bożego Narodzenia wypada w Japonii dzień po innym święcie, Urodzinach Cesarza.
Na koniec zdjęcie:

ZDJĘCIE POCHODZI ZE STRONY STUDENTS.PL
czwartek, 25 listopada 2010
BLOG W NOWEJ ODSŁONIE
Jak widać został zmieniony wygląd bloga. Zmieniło się tło. Teraz nie jest białe. Tło przedstawia jakiś stary dom, czy coś takiego. Zmieniła się nieco lokalizacja archiwum. Teraz znajduje się wyżej, pod etykietami. Tytuł posta jest teraz biały. Same posty są teraz bardziej na boku, aniżeli na środku. Liczę na to, że czytelnikom spodoba się nowa odsłona bloga.
środa, 24 listopada 2010
GINKAKU-JI
Tak jak zapowiadałem kilka miesięcy temu, daję opis Srebrnego Pawilonu (Ginkaku-ji).
Nazwa pochodzi od tego, że budynek miał być posrebrzony. Co ciekawe do tego nigdy nie doszło.
Oficjalna nazwa Pawilonu to Pawilon Kannon. Srebrny Pawilon, podobnie jak Złoty Pawilon został przekształcony w świątynię. Nosi ona nazwę Jishoji.
Ale najpierw trochę historii. Szogun Ashikaga Yoshimasa, podobnie jak jego pradziadek Ashikaga Yoshimitsu nie przepadał za rządzeniem państwem, był za to wielkim koneserem sztuki. Stanowisko szoguna objął w 1449 r. Zrezygnował w 1473r. Postanowił on naśladować swojego wyżej wymienionego pradziadka Ashikagę Yoshimitsu, który stworzył Złoty Pawilon i zbudować podobną budowlę pokrytą srebrem. Te plany powstały w 1474 roku. Zbudowano ją na terenach pałacowych Higashiyama-dono, które były wówczas o wiele większe. Obejmował wielką część wzgórza Daimonji-yama, mnóstwo zabudowań, mostków, parków itd. Szogun zmarł w 1490r. Zaraz po tym przekształcono rezydencję w świątynię o nazwie Jishoji. Jednak nazwa Srebrny Pawilon przeszła na cały obszar dzisiejszej świątyni i pod tą nazwą jest nam dziś głównie znany. Podobnie było zresztą ze Złotym Pawilonem.
Jako że, szogun był wielbicielem buddyzmu jest to świątynia buddystów, a konkretnie buddyzmu zen. Nawet w 1485r, został Kapłanem o imieniu Kizan Dôkei. W 1486r. zbudowano dla Yoshimasy Pawilon Buddy (Tôgudô). Był to jego osobisty pawilon. Rok później powstały budowle Higashiyama Kaisho oraz Izumiden, znana też jako Roseitei. Marzec 1489 roku to początek stawiania pawilonu. Yoshimasa jednak gotowej budowli nie ujrzał, gdyż w październiku tego samego roku były szogun się rozchorował. Wskutek tego zmarł 07.01.1490r. Gotową budowlę, jak już wcześniej wspominałem zmieniono w świątynię. Jej pierwszym opatem został kapłan o imieniu Hôsho. Pełnił tę funkcję do 1522 roku, a jego miejsce zajął wywodzący się z rodu szogunów Ashikaga człowiek zwany Isan.
W 1550 roku wybuchła wojna pomiędzy Miyoshi Chôkei, nazywanym także Nagayoshi (1522-1564) i piętnastym szogunem panującego rodu Ashikaga Yoshiteru(1536-1565). Wskutek wojny spłonęły niemal wszystkie budynki. Ocalały tylko Ginkaku-ji oraz Tôgudô.
Najwięcej wpływu miał na rozwój Pawilonu Miyagi Tamba no Kami Toyomori. Na początku epoki Tokugawa dokonał remontu świątyni nadając jej dzisiejszy wygląd. Z kolei kamienie Kuzan Hakkaiseki , czyli „Kamienie Dziwewięciu Gór i Ośmiu mórz” do Jisho-ji zostały przywiezione przez Oda Nobunaga z ogrodu budowanego przez niego Zamku Nijô. Kamienie zostały przywiezione dla szoguna Yoshiteru.
Na koniec kilka zdjęć:
Ginkaku-ji latem
Ginkaku-ji zimą
ZDJĘCIA POCHODZĄ ZE STRON:
igougo.com (lato), pictureninja.com (zima)
Nazwa pochodzi od tego, że budynek miał być posrebrzony. Co ciekawe do tego nigdy nie doszło.
Oficjalna nazwa Pawilonu to Pawilon Kannon. Srebrny Pawilon, podobnie jak Złoty Pawilon został przekształcony w świątynię. Nosi ona nazwę Jishoji.
Ale najpierw trochę historii. Szogun Ashikaga Yoshimasa, podobnie jak jego pradziadek Ashikaga Yoshimitsu nie przepadał za rządzeniem państwem, był za to wielkim koneserem sztuki. Stanowisko szoguna objął w 1449 r. Zrezygnował w 1473r. Postanowił on naśladować swojego wyżej wymienionego pradziadka Ashikagę Yoshimitsu, który stworzył Złoty Pawilon i zbudować podobną budowlę pokrytą srebrem. Te plany powstały w 1474 roku. Zbudowano ją na terenach pałacowych Higashiyama-dono, które były wówczas o wiele większe. Obejmował wielką część wzgórza Daimonji-yama, mnóstwo zabudowań, mostków, parków itd. Szogun zmarł w 1490r. Zaraz po tym przekształcono rezydencję w świątynię o nazwie Jishoji. Jednak nazwa Srebrny Pawilon przeszła na cały obszar dzisiejszej świątyni i pod tą nazwą jest nam dziś głównie znany. Podobnie było zresztą ze Złotym Pawilonem.
Jako że, szogun był wielbicielem buddyzmu jest to świątynia buddystów, a konkretnie buddyzmu zen. Nawet w 1485r, został Kapłanem o imieniu Kizan Dôkei. W 1486r. zbudowano dla Yoshimasy Pawilon Buddy (Tôgudô). Był to jego osobisty pawilon. Rok później powstały budowle Higashiyama Kaisho oraz Izumiden, znana też jako Roseitei. Marzec 1489 roku to początek stawiania pawilonu. Yoshimasa jednak gotowej budowli nie ujrzał, gdyż w październiku tego samego roku były szogun się rozchorował. Wskutek tego zmarł 07.01.1490r. Gotową budowlę, jak już wcześniej wspominałem zmieniono w świątynię. Jej pierwszym opatem został kapłan o imieniu Hôsho. Pełnił tę funkcję do 1522 roku, a jego miejsce zajął wywodzący się z rodu szogunów Ashikaga człowiek zwany Isan.
W 1550 roku wybuchła wojna pomiędzy Miyoshi Chôkei, nazywanym także Nagayoshi (1522-1564) i piętnastym szogunem panującego rodu Ashikaga Yoshiteru(1536-1565). Wskutek wojny spłonęły niemal wszystkie budynki. Ocalały tylko Ginkaku-ji oraz Tôgudô.
Najwięcej wpływu miał na rozwój Pawilonu Miyagi Tamba no Kami Toyomori. Na początku epoki Tokugawa dokonał remontu świątyni nadając jej dzisiejszy wygląd. Z kolei kamienie Kuzan Hakkaiseki , czyli „Kamienie Dziwewięciu Gór i Ośmiu mórz” do Jisho-ji zostały przywiezione przez Oda Nobunaga z ogrodu budowanego przez niego Zamku Nijô. Kamienie zostały przywiezione dla szoguna Yoshiteru.
Na koniec kilka zdjęć:
Ginkaku-ji latem
Ginkaku-ji zimąZDJĘCIA POCHODZĄ ZE STRON:
igougo.com (lato), pictureninja.com (zima)
sobota, 28 sierpnia 2010
PRZEBIEG CEREMONIAŁU HERBACIANEGO: KOŃCOWA CZĘŚĆ CEREMONII
W dzisiejszym, piątym i ostatnim odcinku "Przebiegu Ceremoniału Herbacianego" dowiecie się jak wygląda część finałowa chado.
Ta część nazywa się usucha. Między tą ostatnia częścią rytuału a gozairi jest pewna różnica. Jaka? Usucha jest przede wszystkim mniej formalna. W tej części spożywa się słabą herbatę. Nosi ona nazwę matcha. Do przyrządzenia używane są liście młodych, kilkuletnich krzewów. Przyrządzana jest w mniejszych filiżance. Do przygotowania herbaty używane sa dwie łyżeczki herbaty, które się potem zalewa. Teraz herbata jest przygotowywana osobno dla każdego gościa. Filiżankę całkowicie z napoju opróżnia się za każdym razem. Nadchodzi moment w którym ostatni gość oddaje gospodarzowi naczynie. Co dalej? Mistrz i gospodarz wynoszą sprzęt do zaparzania herbaty na zewnątrz. Ceremonia dobiega końca gdy wszyscy goście podziękują za herbatę. Potem wstaje Gość Honorowy i ponownie dziękuje za całą uroczystość. Potem gospodarz w absolutnej ciszy wykonuje głęboki pokłon w stronę każdego gościa. To sygnał, że zakończyła się Ceremonia Herbaty. Goście wychodząc żegnają się, odwzajemniając ukłony. Następnego dnia goście pisemnie lub osobiście dziękują gospodarzowi za zaproszenie.
Na tym kończę cykl " Przebieg Ceremoniału Herbacianego" Jeszcze dodatkowo zdjęcie matcha:

ZDJĘCIE POCHODZI ZE STRONY http://www.greenteagourmet.com
Ta część nazywa się usucha. Między tą ostatnia częścią rytuału a gozairi jest pewna różnica. Jaka? Usucha jest przede wszystkim mniej formalna. W tej części spożywa się słabą herbatę. Nosi ona nazwę matcha. Do przyrządzenia używane są liście młodych, kilkuletnich krzewów. Przyrządzana jest w mniejszych filiżance. Do przygotowania herbaty używane sa dwie łyżeczki herbaty, które się potem zalewa. Teraz herbata jest przygotowywana osobno dla każdego gościa. Filiżankę całkowicie z napoju opróżnia się za każdym razem. Nadchodzi moment w którym ostatni gość oddaje gospodarzowi naczynie. Co dalej? Mistrz i gospodarz wynoszą sprzęt do zaparzania herbaty na zewnątrz. Ceremonia dobiega końca gdy wszyscy goście podziękują za herbatę. Potem wstaje Gość Honorowy i ponownie dziękuje za całą uroczystość. Potem gospodarz w absolutnej ciszy wykonuje głęboki pokłon w stronę każdego gościa. To sygnał, że zakończyła się Ceremonia Herbaty. Goście wychodząc żegnają się, odwzajemniając ukłony. Następnego dnia goście pisemnie lub osobiście dziękują gospodarzowi za zaproszenie.
Na tym kończę cykl " Przebieg Ceremoniału Herbacianego" Jeszcze dodatkowo zdjęcie matcha:

ZDJĘCIE POCHODZI ZE STRONY http://www.greenteagourmet.com
Etykiety:
KULTURA,
PRZEBIEG CEREMONIAŁU HERBACIANEGO,
TRADYCJA
ETYKIETY
Od dziś w bocznym pasku bloga dostępna jest lista etykiet. Dzięki temu korzystanie z bloga będzie jeszcze łatwiejsze.
środa, 18 sierpnia 2010
PRZEBIEG CEREMONIAŁU HERBACIANEGO: GŁÓWNA CZĘŚĆ CEREMONII
Czwarty odcinek cyklu to opis głównej części rytuału.
Pierwsza częśc zakończyła się na kosztowaniu słodkości. Co dalej? Goście idą do ogrodu na krótką przerwę. Przesiadują wówczas na ławce. Czekają aż uderzy gong. Jego uderzenie oznacza, że goście są ponownie wzywani. Wcześniej muszą ponownie oczyścić usta i dłonie. W tym czasie zmieniany jest zawijany obraz w niszy na wazon z kwiatami. I tu rozpoczyna się zasadnicza część ceremoniału. Nazywana jest gozairi. Mistrz przynosi z pokoju przygotowawczego przynosi naczynie z ciastem. Stawia je przed honorowym gościem. To on pierwszy kosztuje go. W tym samym czasie mistrz rozpoczyna przygotowywanie zawiesistej herbaty. Nazywa się koicha. By ją przygotować, po oczyszczeniu sprzętu do parzenia herbaty, używa ściereczki (fukusa). Potem wsypuje do filiżanki dwie lub trzy łyżeczki roztartej herbaty, zalewa gorącą wodą za pomocą chochelki i miesza energicznie bambusową miotełką napar, aż będzie pienisty. Koicha to napój przygotowywany z co najmniej dwudziestoletnich krzewów. Często używa się ponad pięćdziesięcioletnich krzewów herbacianych. Filiżankę z gotowym napojem stawia się w określonym miejscu. Gość honorowy , po wcześniejszym zjedzeniu kawałka ciasta, przekazuje ją innym gościom, nisko się przy tym kłaniając. Wszystko według ściśle zaplanowanego sposobu. Filiżanka spoczywa w lewej dłoni. Prawa dłoń podtrzymuje ją lekko z boku. Po piewszym skosztowaniu, trzeba wyrazić komplement pod adresem mistrza herbaty, po dwóch kolejnych skosztowaniach i wyrażeniu zachwytu nad filiżanką przekazuje się ją kolejnemu uczestnikowi. Trzeba również oczyścić miejsce dotknięte ustami na filiżance. I to dokładnie. Do tego służy papierowa ściereczka (kaishi). Gdy ostatni już uczestnik spróbuje napoju z filiżanki, wraca ona z napojem do gościa honorowego. Honorowy gość oficjalnie przekazuje ją mistrzowi. Na zakończenie gozairi wszyscy kolejno chwalą kunsztowne wykonanie sprzęty do zaparzania herbaty.
W kolejnym, piątym i już ostatnim odcinku dowiecie się, jak przebiega część zamykająca rytuał.
Na koniec tego odcinka zdjęcia:
koicha
fukusa
kaishi
ZDJĘCIA POCHODZĄ ZE STRON:
http://www.tributetea.com - koicha
http://www.kyoto-teramachi.or.jp - fukusa
http://www.omotesenke.jp - kaishi
Pierwsza częśc zakończyła się na kosztowaniu słodkości. Co dalej? Goście idą do ogrodu na krótką przerwę. Przesiadują wówczas na ławce. Czekają aż uderzy gong. Jego uderzenie oznacza, że goście są ponownie wzywani. Wcześniej muszą ponownie oczyścić usta i dłonie. W tym czasie zmieniany jest zawijany obraz w niszy na wazon z kwiatami. I tu rozpoczyna się zasadnicza część ceremoniału. Nazywana jest gozairi. Mistrz przynosi z pokoju przygotowawczego przynosi naczynie z ciastem. Stawia je przed honorowym gościem. To on pierwszy kosztuje go. W tym samym czasie mistrz rozpoczyna przygotowywanie zawiesistej herbaty. Nazywa się koicha. By ją przygotować, po oczyszczeniu sprzętu do parzenia herbaty, używa ściereczki (fukusa). Potem wsypuje do filiżanki dwie lub trzy łyżeczki roztartej herbaty, zalewa gorącą wodą za pomocą chochelki i miesza energicznie bambusową miotełką napar, aż będzie pienisty. Koicha to napój przygotowywany z co najmniej dwudziestoletnich krzewów. Często używa się ponad pięćdziesięcioletnich krzewów herbacianych. Filiżankę z gotowym napojem stawia się w określonym miejscu. Gość honorowy , po wcześniejszym zjedzeniu kawałka ciasta, przekazuje ją innym gościom, nisko się przy tym kłaniając. Wszystko według ściśle zaplanowanego sposobu. Filiżanka spoczywa w lewej dłoni. Prawa dłoń podtrzymuje ją lekko z boku. Po piewszym skosztowaniu, trzeba wyrazić komplement pod adresem mistrza herbaty, po dwóch kolejnych skosztowaniach i wyrażeniu zachwytu nad filiżanką przekazuje się ją kolejnemu uczestnikowi. Trzeba również oczyścić miejsce dotknięte ustami na filiżance. I to dokładnie. Do tego służy papierowa ściereczka (kaishi). Gdy ostatni już uczestnik spróbuje napoju z filiżanki, wraca ona z napojem do gościa honorowego. Honorowy gość oficjalnie przekazuje ją mistrzowi. Na zakończenie gozairi wszyscy kolejno chwalą kunsztowne wykonanie sprzęty do zaparzania herbaty.
W kolejnym, piątym i już ostatnim odcinku dowiecie się, jak przebiega część zamykająca rytuał.
Na koniec tego odcinka zdjęcia:
koicha
fukusa
kaishiZDJĘCIA POCHODZĄ ZE STRON:
http://www.tributetea.com - koicha
http://www.kyoto-teramachi.or.jp - fukusa
http://www.omotesenke.jp - kaishi
Etykiety:
KULTURA,
PRZEBIEG CEREMONIAŁU HERBACIANEGO,
TRADYCJA
poniedziałek, 2 sierpnia 2010
PRZEBIEG CEREMONIAŁU HERBACIANEGO: PIERWSZA CZĘŚĆ CEREMONII
Trzeci odcinek cyklu to opis pierwszej części rytuału.
Pierwsza część rozpoczyna się od podziwiania wiszącego w specjalnej niszy (tokomona) zwijanego obrazu (kakemono). Scena może być malowana tuszem lub wykonana za pomocą kaligrafii. W środku pomieszczenia znajduje się wpuszczone w podłogę palenisko. Obok znajdziemy zestaw do parzenia herbaty. Jego skład to: chawan (czarki do herbaty), chaire (puszki z herbatą), chasen (mała, bambusowa miotełka do mieszania sproszkowanwj herbaty) i hisaku (bambusowe łyżeczki do czerpania napoju). Uczestnicy składają hołd ozdobom i sprzętom. W dalszej kolejności pojawia się mistrz herbaciany. Wychodzi z sali, której przygotowuje się napój. Ta sala nazywa sie mizuya. Mistrz wita gości, którzy siedzą w rzędzie, pokłonem. Kolejno mistrz serwuje danie nazywane kaiseki. Trzeba zgodnie z obyczajem zjeść wszystko. Ostatnim punktem tej części ceremonii jest podanie słodkości po zjedzeniu posiłku głównego.
W czwartym odcinku przedstawię główną część rytuału. Na zakończenie trochę zdjęć:

chawan
chasen
chaire
kakemono
ZDJĘCIA POCHODZĄ ZE STRON:
http://teamind.wordpress.com (chawan), http://www.omotesenke.jp (kakemono), http://www.matchaandmore.com/ (chasen), http://www.japanikuiku.com (chaire)
Pierwsza część rozpoczyna się od podziwiania wiszącego w specjalnej niszy (tokomona) zwijanego obrazu (kakemono). Scena może być malowana tuszem lub wykonana za pomocą kaligrafii. W środku pomieszczenia znajduje się wpuszczone w podłogę palenisko. Obok znajdziemy zestaw do parzenia herbaty. Jego skład to: chawan (czarki do herbaty), chaire (puszki z herbatą), chasen (mała, bambusowa miotełka do mieszania sproszkowanwj herbaty) i hisaku (bambusowe łyżeczki do czerpania napoju). Uczestnicy składają hołd ozdobom i sprzętom. W dalszej kolejności pojawia się mistrz herbaciany. Wychodzi z sali, której przygotowuje się napój. Ta sala nazywa sie mizuya. Mistrz wita gości, którzy siedzą w rzędzie, pokłonem. Kolejno mistrz serwuje danie nazywane kaiseki. Trzeba zgodnie z obyczajem zjeść wszystko. Ostatnim punktem tej części ceremonii jest podanie słodkości po zjedzeniu posiłku głównego.
W czwartym odcinku przedstawię główną część rytuału. Na zakończenie trochę zdjęć:

chawan
chasen
chaire
kakemonoZDJĘCIA POCHODZĄ ZE STRON:
http://teamind.wordpress.com (chawan), http://www.omotesenke.jp (kakemono), http://www.matchaandmore.com/ (chasen), http://www.japanikuiku.com (chaire)
Etykiety:
KULTURA,
PRZEBIEG CEREMONIAŁU HERBACIANEGO,
TRADYCJA
sobota, 31 lipca 2010
LINKI
W dzisiejszej aktualizacji trochę linków. Dzisiaj trochę tych polskich, ale wkrótce będzie tego więcej:
www.konnichiwa.pl
OPIS:
Fajny serwis o Japonii. Można dużo poczytać, na stronie znajdziemy też galerię, linki, sklep itd. Wortal prowadzi również inne strony. Newsy o tematyce Japonii z serii imprez, nowych wydawnictw czy nowych numerów magazynu "Torii" są na bieżąco. szata graficzna również bez zarzutu.
www.japonia.org.pl
OPIS:
Na stronie głównie informacje o nowych wydawnictwach, wydarzeniach itd. Dużo artykułów.
www.iaponia.pl
OPIS:
Strona na której znajdziemy kilka artykułów o tematyce historii Japonii. Trochę słabo.
www.mojajaponia.pl
OPIS:
Na stronie znajdziemy kilka artykułów poświęconych np. religii, kulturze. Wykonanie średnie.
www.japonia.com.pl
OPIS:
Strona istnieje już od paru lat, ale portal otwarto niedawno (wczesniej można było znaleźć tam adres e-mail do pytań na temat podróży). Strona jest jeszcze w fazie rozwoju. Znajdziemy tam głównie informacje na temat podróży. Zresztą bardzo przydatne.
Na razie tyle. Więcej linków już wkrótce. Tymczasem już w ciągu paru najbliższych dni (możliwe, że nawet jutro) trzeci odcinek "Przebiegu ceremoniału herbacianego" w którym o pierwszej części ceremonii
www.konnichiwa.pl
OPIS:
Fajny serwis o Japonii. Można dużo poczytać, na stronie znajdziemy też galerię, linki, sklep itd. Wortal prowadzi również inne strony. Newsy o tematyce Japonii z serii imprez, nowych wydawnictw czy nowych numerów magazynu "Torii" są na bieżąco. szata graficzna również bez zarzutu.
www.japonia.org.pl
OPIS:
Na stronie głównie informacje o nowych wydawnictwach, wydarzeniach itd. Dużo artykułów.
www.iaponia.pl
OPIS:
Strona na której znajdziemy kilka artykułów o tematyce historii Japonii. Trochę słabo.
www.mojajaponia.pl
OPIS:
Na stronie znajdziemy kilka artykułów poświęconych np. religii, kulturze. Wykonanie średnie.
www.japonia.com.pl
OPIS:
Strona istnieje już od paru lat, ale portal otwarto niedawno (wczesniej można było znaleźć tam adres e-mail do pytań na temat podróży). Strona jest jeszcze w fazie rozwoju. Znajdziemy tam głównie informacje na temat podróży. Zresztą bardzo przydatne.
Na razie tyle. Więcej linków już wkrótce. Tymczasem już w ciągu paru najbliższych dni (możliwe, że nawet jutro) trzeci odcinek "Przebiegu ceremoniału herbacianego" w którym o pierwszej części ceremonii
Subskrybuj:
Posty (Atom)